PONIEDZIAŁEK WIELKANOCNY - DYNGUS

Poniedziałek Wielkanocny charakteryzuje się mnogością zwyczajów i obrzędów, a większość z nich ma charakter towarzyski i zabawny. Szaleńcze zabawy zaczynały się niegdyś już w nocy, z Niedzieli na Poniedziałek. Wypuszczano więc bydło z obór, wyciągano na kalenice dachów części wozów, narzędzi gospodarskich, tarasowano drogi powywracanymi płotami, zatykano kominy itd. Do pobożnych zaś praktyk należało wczesne wyjście w pole i pokropienie ziemi święconą wodą, kreślenie znaku krzyża, modlitwa i zatykanie w zagon krzyżyka wykonanego z palmy wielkanocnej. Najważniejszym jednak zwyczajem Poniedziałku Wielkanocnego był i pozostał do dzisiaj Dyngus, zwany też śmigusem, śmigutrem lub śmigustem czyli wielkie oblewanie spod znaku św. Lejka, jak żartobliwe go nazywano. Pierwsze wzmianki o dyngusie pochodzą z XV wieku, a są to zakazy kościelne zabraniające "zwyczaju pogańskiego, co się zwie dyngus".

 

Dyngus oparł się jednak tym zakazom i przetrwał do dnia dzisiejszego. Nazwy śmigus i dyngus pierwotnie oznaczały dwa odrębne zwyczaje, pierwszy był to tzw. śmigus zielony lub suchy i polegał na smaganiu się zielonymi gałązkami wierzbowymi, drugi to dyngus mokry czyli oblewanie się wodą.


Na Kujawach był ciekawy zwyczaj zwany przywoływkami dyngusowymi, które rozpoczynały się już wieczorem w Niedzielę Wielkanocną. Przez wieś ruszał pochód wraz z orkiestrą i zmierzał na centralny plac wsi. Tam zaczynano głosić wierszowane oracje na cześć dziewcząt mieszkających pod kolejnymi numerami, sławiono ich cnoty i zalety oraz obwieszczano ile w Poniedziałek poleje się na nie wody i kto będzie jej wybawicielem. Przywoływki dotyczyły również kawalerów, których rekomendowano na mężów lub przeciwnie, wyśmiewano ich wady.


Chrześcijański charakter miały zwyczaje występujące na Ziemi Krakowskiej. Do takich należało chodzenie z ogródkiem lub inaczej z ogrójczykiem. Chłopcy ciągnęli wózek z zainstalowaną figurką Zmartwychwstałego, a obchodząc domostwa śpiewali wielkanocne pieśni. Niemal identyczne w swej istocie i przebiegu były w innych regionach obchody z pasyjką, obnoszenie baranka czy wielkanocnego traczyka (na pamiątkę, że Pan Jezus również trudnił się stolarstwem). Ciekawym starym zwyczajem jest procesyjny objazd pól na koniach zwany niekiedy procesją stu koni, praktykowany do dziś na Górnym Śląsku. W Krakowie zaś odbywa się na Zwierzyńcu (dzielnica Krakowa) kiermasz świąteczny Emaus, wywodzący swą nazwę od biblijnego miasteczka, do którego szedł z dwoma uczniami Zmartwychwstały Chrystus.  Pierwsze wzmianki o krakowskim kiermarszu Emaus pochodzą jeszcze z XVII wieku.


 

Wrócić na stronę gazetki "Technika" - Numer 7