Sto Lat Ruchu Harcerskiego

 

Karny Raport

 

Sto lat temu, w styczniu 1910r. we Lwowie Andrzej Małkowski spóźnił się na poranne ćwiczenia „Zarzewia”, półjawnej organizacji niepodległościowej młodzieży studenckiej. Ćwiczenia te miały na celu szkolenie przyszłych przywódców walki narodowowyzwoleńczej poprzez wyrabianie w nich dyscypliny i umiejętności wojskowych. Na karnym raporcie otrzymał rozkaz przetłumaczenia na język polski książki brytyjskiego generała Roberta Baden-Powella p.t. „Scouting for Boys”. Książkę przesłał do Lwowa Edmund Naganowski, sekretarz Polskiego Towarzystwa Literackiego w Londynie, który już wcześniej informował działacy lwowskich o powstającym w Anglii skautingu. Wojskowe kierownictwo „Sokoła” uznało, że wskazówki zawarte w książce mogą się przydać w pracy uczniowskich Oddziałów Ćwiczebnych.

   

  

 Swędzenie mózgu

 Z powodu licznych zajęć Małkowski nie od razu wykonał polecenie. Obok „Zarzewia” był jeszcze członkiem organizacji Eleusis, która propagowała abstynencję od alkoholu, tytoniu, hazardu i rozpusty jako drogi do odrodzenia moralnego i biologicznego narodu polskiego. Był członkiem Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”, które stawiało na wyrobienie tężyzny fizycznej z myślą o przyszłej walce o wolną Polskę. Równocześnie był studentem. Zapisał się na fizykę i matematykę na Politechnice Lwowskiej ale chodził również na wykłady z historii, literatury, filozofii i języków obcych na Uniwersytecie Jana Kazimierza. Równocześnie interesował się wszystkimi nurtami polskiej myśli politycznej tak bujnie rozwijającej się w pierwszym dwudziestoleciu XX wieku. Jak napisał o nim Aleksander Kamiński „miał swędzenie mózgu”.

 

Skauting jako system wychowania młodzieży

Małkowski odkładał tłumaczenie aż po dwóch miesiącach nałożono na niego „areszt domowy”, zmuszając go w ten sposób do wykonania „kary”. Kiedy wreszcie zaczął czytać książkę Baden-Powella to wciągnęła go tak, że nie mógł się od niej oderwać. Książka przedstawiająca system wychowania młodzieży, złożona z 28-miu gawęd przy ognisku obozowym, była rewelacyjną syntezą puszczaństwa, rycerskości i patriotyzmu – w celu hartowania charakteru, rozwoju zdrowia fizycznego oraz przygotowania do bycia pełnym człowiekiem i obywatelem swojego państwa. Zrozumiał, że skauting łączy w jednym systemie wszystkie wartości, którymi dotychczas żył. Ale fantazja mu podpowiedziała coś więcej, że system skautowy jest najlepszą metodą, by w 1910r. przygotować ludzi zdolnych do walki o niepodległą Polskę. Zanim przystąpił do pisania, dyskutował z przyjaciółmi i przedstawiał na spotkaniach potrzebę przystosowania wskazówek badenpowellowskich do warunków i tradycji polskich. Prowadził eksperymentalne zbiórki z grupą chłopców w izbie szkolnej i biwaki za miastem. Na początku kwietnia ukazały się w druku pierwsze arkusze książki – nie było to tłumaczenie lecz wizja skautingu dla Polski – pod tytułem „Scouting jako system wychowania młodzieży”. We Lwowie, który był pod zaborem austriackim, była nieco większa swoboda działania ale zainteresowanie skautingiem było silne również i w Warszawie i w innych zaborach, a wieści o tym, co się działo rozchodziły się szeroko. Książka Małkowskiego była drukowana na specjalnej cienkiej bibule, aby łatwiej było przemycić arkusze „za kordon” do zaborów rosyjskiego i pruskiego.

  

 

Pierwszy kurs

 

W lutym 1911r. odbyło się spotkanie, na którym naczelnik „Sokoła” dr Kazimierz Wyrzykowski zobowiązał się do udostępnienia lokalu i wszelkiej pomocy w zorganizowaniu kursu dla instruktorów skautowych. Kurs odbył się we Lwowie pod egidą „Sokoła” i trwał sześć tygodni od 20-go marca do 24-go kwietnia 1911r. Na kurs powołano około dwustu starszych uczniów i uczennic gimnazjów i seminariów nauczycielskich (od samego początku dziewczęta brały udział na równi z chłopakami), studentów oraz członków „Zarzewia”, „Eleusis” i „Sokoł” wytypowanych na przyszłych kierowników drużyn i zastępów. Zajęcia odbywały się kilka razy w tygodniu a na zakończenie odbyły się trzy-dniowe ćwiczenia za miastem. Kurs prowadził Jerzy Grodyński.

 Naczelna Komenda Skautowa

21 maja 1911r. władze „Sokoła” powołały Naczelną Komendę Skautową, w skład której weszli przedstawicieli wszystkich głównych polskich organizacji młodzieżowych. Naczelna Komenda Skautowa przejęła odpowiedzialność za kierowanie polskim ruchem skautowym i organizowanie jednostek. Członkami Komendy zostali: Kazimierz Wyrzykowski, Andrzej Małkowski, Czesław Pieniążkiewicz, Franciszek Kapałka, Jerzy Grodyński, Alojzy Horak i Olga Drahonowska. Następnego dnia powstały trzy pierwsze drużyny skautowe we Lwowie: dwie męskie i trzecia żeńska, imienia Emilii Plater z drużynową Olgą Drahonowską a następnie Jagą Falkowską na czele. W końcu 1912r. ustalone zostały nazwy stopni i przepisy prób; a w październiku 1913r. wprowadzone jednolite oznaki skautowe obowiązujące do dziś: krzyż harcerski i lilijka.

 

 

 

Harce młodzieży polskiej

 

Jednym ze współtwórców harcerstwa był Eugeniusz Piasecki, lwowski lekarz, teoretyk wychowania fizycznego i higieny szkolnej. Piasecki odegrał kluczową rolę w spolszczeniu angielskiego skautingu. Już w 1912r. razem z Mieczysławem Schreiberem wydał książkę p.t. „Harce młodzieży polskiej”, w której po raz pierwszy zastosowano słownictwo: harcerz, harcerka i zastęp, zamiast słów wziętych z angielskiego: skaut i patrol. Piasecki był jednym z ośmiu mianowanych w 1927r. Harcmistrzów Rzeczypospolitej.

 

Eugeniusz Piasecki

 

Hymn harcerski „Wszystko, co nasze”  

 

W pierwszym numerze „Skauta”, który ukazał się we Lwowie 15-go października 1911r. i wychodził dwa razy w miesiącu, widzimy na stronie tytułowej rysunek: husarz salutujący skautów na tle Giewontu a pod rysunkiem wiersz pióra Ignacego Kozielewskiego zaczynającego się od słów „Wszystko, co nasze, Ojczyźnie oddamy...”  Wiersz ten tak trafnie oddawał wszystko to, co czuli twórcy polskiego ruchu skautowego, że Olga Drahonowska skomponowała melodię, dopisała słowa refrenu i zaproponowała, aby pieśń stała się hymnem skautowym.

Prawo i Przyrzeczenie

Ruch skautowy w Polsce rozwijał się żywiołowo. W różnych środowiskach próbowano stosować metody skautowe i dzielono się doświadczeniami. Dyskusje toczyły się za pośrednictwem „Skauta”, który podawał bezpośrednio do wiadomości czytelników różne opinie i projekty. Kanon zasad i forma słowna Prawa i Przyrzeczenia były gorąco dyskutowane. Pierwsze ujęcie Prawa i Przyrzeczenia ukazało się w 2-im numerze pisma „Skaut” w 1911r. i było oparte na wzorze badenpowellowskim, który sprawę honoru skautowego stawiał na czołowym miejscu. Pierwszy punkt Prawa badenpowellowskiego brzmiał: „Godność skauta polega na tym, że można mu zaufać”. Oryginalny przekład Polski zachował tę kolejność, odwołując się jednakże do słowności Zawiszy Czarnego. Kolejne wersje odzwierciedlały rozwój myśli ideowej. Prawo nasze powstawało stopniowo, krystalizowało się w ogniu dyskusji. Zastanawiano się szczególnie nad sprawami wiary w Boga i abstynencji. Sprawę wiary przesądził sam Baden-Powell, który napisał do Polaków: „jeśli wasze skautostwo ma być bez Boga, to lepiej, żeby go nie było”. Tak więc zasada potrójnej służby Bogu, Ojczyźnie i bliźnim pozostała w Przyreczeniu polskim. A w drugiej sprawie górę wzięła argumentacja Małkowskiego i innych Elsów, który chcieli wprowadzić do Prawa zasadę całkowitej abstynencji, wychodząc z założenia, że świadome wyrzeczenie się tytoniu, alkoholu, rozpusty i hazardu postawi tamę osłabieniu sił fizycznych i duchowych narodu i staczaniu się w niewolę nałogu.

Definitywną formę Prawa i Przyrzeczenia ogłosiło Związkowe Naczelnictwo Skautowe w „Skaucie” 1-go marca 1914r. W 1919r. zamieniono skaut i skautka na harcerz i harcerka a w 1930r. zastąpiono słowo „Ojczyźnie” w pierwszym punkcie Prawa na słowo „Polsce”. To brzmienie Prawa zachowało się się bez zmian w ZHP w Polsce do końca II Wojny Światowej a na Emigracji do 1978r., kiedy to Naczelna Rada Harcerska zatwierdziła na użytek ZHP poza granicami Kraju nowe brzmienie dziesiątego punktu Prawa : „Harcerz/harcerka jest czysty/czysta w myśli, mowie uczynkach i zwalcza szkodliwe nałogi”.

  Hasło Czuwaj!

Członkowie „Sokoła” witali się wojskowym zawołaniem „Czołem” i zwracali się do siebie „Siostro” lub „Bracie”. Tę tradycję przenieśli do tworzącego się skautingu. Hasło „Czuwaj” po raz pierwszy pojawiło się na wielkim Zlocie Sokołów w 500-ną rocznicę Bitwy pod Grunwaldem w 1910r. Do harcerstwa wprowadziła to hasło Olga Drahonowska na pierwszym obozie harcerek w Kosowie latem 1912r. Odtąd powitanie „Czuwaj!” przyjęło się w całym harcerstwie. Jest polskim odpowiednikiem angielskiego „Be Prepared!”. Przypomina nam, że w każdej chwili mamy być gotowi do czynu w myśl naszego Przyrzeczenia i Prawa. Mamy być gotowi ciałem, więc ćwiczyć je i usprawniać i dbać o zdrowie. Mamy być gotowi umysłem, więc zdobywać wiedzę i umiejętności. Mamy być gotowi wolą, więc wzmacniać ją w codziennej harcerskiej zaprawie – w pracy nad sobą.

 

 

 

 

Wrócić na główną stronę gazetki "Sto Lat" - Numer 8