Jestem harcerką bo w harcerstwie pielęgnujemy patriotyzm.

 

Miałam dziesięć lat kiedy wstąpiłam do harcerstwa polskiego. Już po pierwszej zbiórce wiedziałam, że nareście znalazłam swoje miejsce, miejsce w którym oddychałam inaczej, miesce w którym polska atmosfera nas otaczała. Niecierpliwie czekałam aby jak najszybciej minął tydzień i znów uczestniczyć w zbiórce.

 

W harcerstwie nauczyłam się, że nasza historia jest ściśle związana z religią chrześcijańską, że nasi przodkowie mogli wytrwać w najgorszych momentach, tylko opierając się na wierzę w Bogu i w Matce Bożej. Święta Bożego Narodzenia, Opłatek, Kolędy, przygowanie ołtarza na Święto Bożego Ciała, uczestniczenie w Procesji, dalej warta przy grobie Pana Jezusa w Wielki Piątek i w Wielką Sobotę, Święta Wielkanocne,  malowanie pisanek, przygotowanie “Święconki” : obowiązki każdej harcerki w drużynie, są podstawą które pozwalają poznawać kalendarz religijny bogaty w polskich tradycjach.

Podniesienie flagi, musztra, ale przede wszystkim poznawanie historii Polski, historii Polskiego Harcerstwa, i działalności polskich harcerzy i harcerek w służbie dla Ojczyzny w ciągu swojego istnienia, pobudzało we mnie co raz większą chęć do pozostania w harcerstwie. To wszystko stało się nasieniem które wzbudziło we mnie także większą chęć do nauki języka polskiego, bo wrastała we mnie większa miłość do tego języka, który był mi potrzebny do czytania polskich książek, do poznawania dzieł prosto z źródeł. W środku lata chodziłam z książką z historii, którą przywiozła mi mama z Polski,  starając się zrozumieć każde słowo i pytając rodziców o każdy wyraz którego nie byłam w stanie zrozumieć. Były to kroki do zdobywania pierwszych stopni harcerskich, ale także w sposób nieświadomy do zdobywania wiedzy i zagłębiania się w “TO” co zaczynało się stać częścią mojego życia.

 

W latach kiedy moje koleżanki z argentyńskiej szkoły czytały modne czasopisma (jak na nasz wiek), ja nie mogłam się oderwać od Pamiętnika z Powstania Warszawskiego. Tam dopiero były prawdziwe historie młodzieży, która w takim samym wieku co ja tworzyła historię, była gotowa oddać swoje życie za Ojczyznę, młodzieży która miała wyższe cele niż patrzenie na siebie  i szukanie osobistej przyjemności lub wygody, młodzieży która okazywała się być hojna i leciała innym z pomocą nie patrząc czy to była znana osoba czy też nie, często narażając własne życie. Tu dopiero znalazłam wzory do naśladowania, wzory który każdy młody człowiek szuka właśnie w wieku kiedy zaczyna dorastać, oczywiście dostosowując je do współczesności. Zaczynałam rozumieć skąd pochodzę, kim jestem i do czego mam dążyć w życiu.

 

Nie zdawałam wtedy sobie sprawy, że poprzez tę naukę, poprzez gry i zabawy, ćwiczenia i śpiew; nawet poprzez kuchnię i majsterkowanie zbliżałam się coraz więcej do polskich tradycji i kultury. Hasło “Polska i Bóg” piosenki: “Naprzód Dziewczęta” zakorzeniło się we mnie. Dzisiaj jako drużynowa, staram się przekazywać jak najwięcej. Czuję, że jest to moim obowiązkiem. W harcerstwie, mamy bardzo dobrą okazję do podtrzymywania patriotyzmu zwłaszcza gdy mieszkamy na ziemi tak oddalonej od Ojczyzny.

 

Czuwaj!

Ludmila Fiedorowicz pwd

Argentyna

 

(Tekst przygotowany na „Konferencję na Buczu” która odbyła się w ramach Spotkania Pokoleń na Zlocie Harcerek „Bucze”, podczas Jubileuszowego VIII Światowego Zlotu ZHP „Twierdza”, Zegrze, Polska 2010r.)

 

Wrócić na stronę gazetki - Migawki