Służba Bliźnim

 

 

 

 

Harcerska Służba Bliźnim

 

Codzienny dobry uczynek – to zwykła powinność każdej harcerki i każdego harcerza. A zbiorowy dobry uczynek – to specyficzna forma harcerskiej służby bliźnim. W ciągu minionego stulecia drużyny harcerskie podejmowały różne akcje  niesienia pomocy potrzebującym. Na przykład, zimą w mieście harcerki prowadziły garkuchnię dla najuboższych, a w okresie żniw cały obóz wychodził pomagać gospodarzowi na polu. W szkole instruktorskiej na Buczu prowadzono „klasę zdrowia” dla śląskich dzieci zagrożonych gruźlicą. Nawiązując do tej tradycji, Zlot Harcerek „Bucze” zorganizował program wizyt w dziesięciu placówkach społecznych w celu zrobienia dobrego uczynku – metodą harcerską.

 

 

Na „Farmie Życia” w Więckowicach   -    http://www.farma.org.pl/

 

Jeszcze na długo przed zlotem, przygotowując się do obchodów Jubileuszu, Organizacja Harcerek wraz z Organizacją Harcerzy przeprowadziła wiosną 2009r akcję na rzecz „Farmy Życia” w Więckowicach pod Krakowem. Farma Życia jest inicjatywą Fundacji Wspólnota Nadziei, która tworzy w ten sposób system kompleksowej opieki nad osobami z autyzmem oraz daje im możliwość bezpiecznej pracy, również zarobkowej, rozwijania zainteresowań i aktywnego odpoczynku. Akcja zbierania funduszów w całym harcerskim świecie przyniosła ponad £12,000, którą sumę przekazaliśmy na cel budowy drugiego domu. Będąc na Zlocie w Polsce skorzystaliśmy z okazji aby odwiedzić Farmę i zrobić dobry uczynek. Wybrana grupa 40 harcerek i harcerzy z różnych okręgów pojechała we czwartek 29 lipca 2010 do Więckowic. Tam zrozumiała trudności codziennego życia z autyzmem; poznała obecnych mieszkańców Farmy; i dowiedziała się, jak można im pomóc. Harcerki i harcerze posadzili drzewka w sadzie i pomogli przy porządkowaniu ogrodu. Przygotowali program rozrywkowy śpiewu, gier i zabaw przy ognisku, na które przyszli też zaproszeni przez kierownictwo Farmy goście z drużyny ZHP w Krakowie. Mimo dalekiej drogi i długiego dnia, uczestnicy wyprawy byli szczęśliwi, że potrafili zabawić mieszkańcow Farmy i chcieliby coś więcej dla nich zrobić w przyszłości.

 

W szpitalach i domach pomocy społecznej w Warszawie

 

Tego samego dnia inne reprezentacyjne grupy harcerek i harcerzy pod komendą wyznaczonych instruktorek pojechały na placówki pomocy społecznej do Warszawy: w sumie około 150 osób. Placówki – w tym dwa szpitale dziecięce; zakład opiekuńczo-leczniczy i dwa ośrodki dla osób przewlekle chorych, sędziwych i niepełnosprawnych; dwa domy pomocy dla osób upośledzonych intelektualnie i ruchowo; oraz schronisko i dom poprawczy dla młodzieży nieprzystosowanej społecznie – zostały specjalnie wybrane przez Panią Joannę Fabisiak, Posłankę na Sejm R.P. i panią Edytę Dzwilewską, które działają z wolontariuszami w Fundacji „Świat na Tak”. Młodzież harcerska z różnych stron świata, wychowująca się poza Polską , przyjechała z półtoragodzinnym programem piosenek, pokazów, pląsów, tańców i gier ruchowych odpowiednich do wieku i możliwości rezydentów. Był też czas na rozmowę z rezydentami i ich opiekunami. Widać było, że nasza młodzież swoją obecnością i programem sprawiła rezydentom wiele radości, szczególnie tam, gdzie byli kombatanci albo starzy harcerze; a sama młodzież ogromnie przeżyła tę wyjątkową okazję zrobić coś dobrego dla innych i symbolicznie pokazać Polsce, kim jesteśmy i co dla nas znaczy służba harcerska.

 

       

 

Paulina Brylikowska, obóz Znicz

 

Bardzo byłam szczęśliwa gdy się dowiedziałam że zostałam wybrana by pojechać na Farmę Życia. Był czwartek rano i musiałam się obudzić wcześniej niż zawsze. Druhna Celina mnie obudziła. Miałam spotkać się ze wszystkimi o 07.45 koło autokaru. Wszyscy spali w drodze do Krakowa. Pojechaliśmy do ośrodka, który zajmował się osobami z autyzmem.

 

Moja pierwsza reakcja była strach, nie miałam nigdy kontaktu z osobami z autyzmem i nie wiedziałam czego się spodziewać. Było szczęście i strach. Po długim opóźnieniu dotarliśmy na miejsce. Domek był przepiękny. Osoby opiekujące się domem i wszystkimi osobami tam zamieszkającymi przywitali nas bardzo gorąco i mile chlebem i solą. Poczęstowali nas gorącym posiłkiem. Na kominek dołączyli do nas również harcerki i harcerze z Polski. Podczas kominka dołączyło do nas cztery osoby z autyzmem, byli bardzo mili i po ich twarzach widać było że się cieszyli spędzając z nami czas. Dzień był wspaniały, duże się dowiedzieliśmy o autyźmie. Równieżmkiesliśmy okazję posadzić drzewa. Każda trójka posadziła jedno drzewo...

 

Ryszard Kaptur phm, obóz Ogrodzieniec

 

Ledwo zdąrzyliśmy na wyjazd autokarami o 07.15 bo miałem budzik nastawiony na 06.30... brytyjski czas. Wstaliśmy o 07.00, szybko pobiegliśmy w stronę autokaru... Nie mieliśmy wogóle śniadania. Tylko miałem czas wziąźć 3 jabłka i karton mleka a nas było 4-ech...

 

Z mojego obozu byłem z Selcukiem Buznikiem phm, Adrianem Piga ho, i Michacłem Stępniakiem ml., bardzo zgrana ekipa i nie mogliśmy się doczekać dojazdu na miejsce w Krakowie by pomóc centrum dla ludzi z autyzmem...

 

Grupą prowadzili Dhna Maryś Bnińska i Dh Danek Jackowski... jak już dojechaliśmy do Wspólnoty Nadziei byliśmy ciepło przywitani i poczęstowali nas organizatorzy tradycyjnie po polsku, chlebem i solą. Potem zaprosili nas na obiad do ładnego głownego budynku... Po obiedzie poszliśmy posadzić trzy dęby. Nie możemy się doczekać powrotu za pięć lat żeby zobaczyć jak nasze drzewa sobie dają radę i jak duże wyrosły. Wspólnota Nadziei przymontowała plakat z napisem naszej organizacji jako pamiątkę naszego pobytu, bardzo ładnie z ich strony. Jesteśmy dumni ze współpracy z Fundacją.

 

Po posadzeniu drzew odbył się kominek z wszystkimi na terenie, również dołączyła się drużyna harcerzy i harcerek „Kolumbowie” z Krakowa. Bardzo fajnie było nawiązać kontakt z polską jednostką w Krakowie... duch harcerski podczas kominka był super i fantastycznie był udział osób z autyzmem. Ogólnie cały dzień był naprawde udany i wszyscy byli naprawdę zadowoleni, że mogli brać udział w wycieczce do Farmy Życia.

 

         

 

 

Wrócić na główną stronę gazetki "Sto Lat" - Numer 9